Polecamy

wróć
Filozofia Red Rubin
2010-01-30 16:25:00

Największym z marzeń, które wypływa z istoty człowieczeństwa, jest pragnienie szczęścia i miłości. Kamieniem symbolizującym szczęście, dobrobyt i powodzenie w miłości był i pozostaje do dnia dzisiejszego rubin.

 



 

 

 

Czerwona magia i barwny ekstrakt z kropli krwi serdecznej matki Ziemi” – tak jest tytułowany rubin w egzaltowanej mowie Orientu. Rubin uosabia człowieka czynu, szczodrego w przyjaźni, o niezwykłym wręcz uroku osobistym. Żaden inny klejnot nie zdołał wywołać tylu emocji.

„Chcieliśmy aby fakt posiadania biżuterii dawał ludziom szczęście. Aby wzmocnić to przesłanie postanowiliśmy również ofiarowywać rubin – zapowiedź szczęścia, którego piękna barwa jest nieodłącznie kojarzona z miłością. Zgodnie z wierzeniami naszych przodków twierdzimy, że rubin noszony blisko ciała daje nam energię i wiarę aby czynić nasze życie lepszym i bardziej wartościowym” – wyznaje Anna Brzozowska, pomysłodawczyni i współwłaścicielka salonu Red Rubin. „Naszą ideą jest nie tylko sprzedawanie biżuterii, ale przede wszystkim dostarczanie emocji. Nie sztuką jest bowiem sprzedać produkt tylko sprawić, aby wybrana biżuteria sprawiała autentyczną przyjemność osobie, dla której jest przeznaczona.” – dodaje.

Właściciele Red Rubin chcą dostarczać swoim klientom to, czego sami oczekiwaliby od salonu jubilerskiego. Zgodnie przyznają, że najważniejszy jest kontakt z Klientem. „Bardzo dbamy, aby w naszych salonach Klienci byli obsługiwani przez profesjonalny, fachowo wyszkolony personel. Nie mniej ważny jest oczywiście odpowiedni dobór biżuterii do każdej z grup wiekowych” – wymienia Jakub Lasocki, współwłaściciel.


Według opinii właścicieli Red Rubin w Polsce zbyt małą wagę przywiązujemy do stylu  biżuterii w odniesieniu do aktualnej mody. „Chcielibyśmy, by ludzie nie bali się nosić  biżuterii, z odwagą przełamywali stereotypy. Marzę, aby była ona traktowana na równi z innymi dodatkami – torbą, paskiem, butami. By wyrażała naszą osobowość. Tak dużo i tak pięknie można o sobie opowiedzieć nosząc odpowiednie ozdoby. Szczęśliwie w naszych czasach przywilej noszenia ‘błyskotek’ nie należy się tylko szlachetnie urodzonym” – wyznaje Anna Brzozowska. „A ja chciałbym aby wszyscy mogli ‘wyrażać siebie’ poprzez to, jakiego typu ozdoby noszą i byli zawsze zadowoleni ze swojego wyboru” – dodaje Jakub.


„Bo my naprawdę życzymy ludziom  szczęścia” – uśmiechają się oboje.

 

 

Poleć znajomemu