Pasja Pani Jolanty z Warszawy
2011-10-27 16:46:00
Jesienią zbieram liście. Potem je suszę, opisuję i wklejam do zeszytów. Rocznikami. Mam tych roczników już ponad dwadzieścia. Jedne są grubsze, inne bardziej smukłe. Grubsze dlatego, że udało mi się być którejś jesieni na przykład w Bieszczadach, gdzie rosną różne fajne osiki, graby, buczyna karpacka, olszyny, mniam! Chude, gdyż danego roku jesienią zmuszona byłam ograniczać się do zbieractwa w Lesie Kabackim czy Lasku Wolskim (nie narzekam, jest co zbierać!). W tych ususzonych i opisanych liściach tkwią więc różne historie, np. w roczniku 1990 opisana jest straszna burza w Tatrach, w roczniku 2010 tkwią liście akacji zamarznięte w czasie gwałtownego napadu zimy w październiku...
Pozdrawiam
Jolanta

WSZYSTKIE MIASTA