Pasja Pana Bernarda Szablewskiego
2011-10-26 17:20:00
Słów kilka o mojej pasji:
Z wykształcenia jestem bibliotekarzem, z zamiłowania bibliofilem.
Od lat na różnych aukcjach( i nie tylko) szukam książek, wśród których
nierzadko znajduję białe kruki- wydaję na nie dosłownie ostatnie pieniądze.
Na książki -szczególnie wydane w II Rzeczypospolitej -wydam każdy grosz.
Ostatnio nabyłem dwa mszały: jeden z XVI wieku-oprawiony jeszcze w skórę i
deski, zapinany na klamry, drugi mszał z XVIII wieku. Do jednej z bibliotek
przekazałem m.in. pierwsze wydanie *Słownika Języka Polskiego* Samuela
Bogumiła Lindego. Co pewien czas przekazuję swe nabytki, bowiem w naszym
mieszkaniu brak już miejsca. I tak moja żona Basieńka jest wyrozumiała dla
mnie, choć bardzo często się śmieje, że przychodzi z pracy do pracy-Basia
pracuje jako kustosz w bibliotece jednej z toruńskich uczelni
Archiwalne zdjęcia z mej drugiej pasji-czasów
chóralnych-zdjęcie z festiwalu chórów nauczycielskich Poznań 88 oraz występ
chóru akademickiego UMK( w którym miałem przez 5 lat przyjemność śpiewać) w
sali Ratusza Staromiejskiego w Toruniu w 1993 roku. To piękne czasy- aż
łezka się w oku kręci- do których niedawno powróciłem.
Mam jeszcze kilka pasji...bo przecież przy trójce kilkunastoletnich
dzieci i tak kochanej i pięknej żonie-jak moja Basieńka-muszę, a przede
wszystkim chcę być kreatywnym !!!


Pozdrawiam
Bernard Szablewski

WSZYSTKIE MIASTA