Poznaj różne twarze muzyki filmowej i klasycznej!


O Mszy „Koronacyjnej” „Nie przypominam sobie żadnego, innego nagrania z muzyką kościelną Mozarta, które pokazywałaby ją w tak radosny sposób, będący połączeniem wiary, radości i kontemplacji w jednym. Szerokie frazowanie i żywe tempa, zaproponowane przez Christophera Hogwooda doskonale służą Mszy „Koronacyjnej”, najwspanialszej ze wszystkich ukończonych mszy Mozarta” – Gramophone O „Wielkiej” Mszy c-moll „Sądzę, że słusznie Hogwood wykorzystuje chór chłopięcy. Nie tylko dlatego, że Mozart przyjmował to za oczywiste, ale także dzięki świeżości i barwie chłopięcego głosu oraz doskonałej klarowności tekstu. Całości dopełnia wspaniały zespół solistów, z Arleen Auger na czele, dysponującej pełnym, ciepłym i jasnym głosem” – Gramophone

O kompozytorze:

Wolfgang Amadeusz Mozart osiągnął poziom muzycznej doskonałości, nieznany innym kompozytorom. Jego wyobraźnia artystyczna była najbardziej widoczna w koncertach fortepianowych i operach, aczkolwiek w każdym z ówczesnych gatunków czuł się doskonale. Muzyka wiedeńskiego kompozytora łączy logikę, artystyczny smak z ogromnym ładunkiem emocjonalnym i nieprzemijającą świeżością. Dzieciństwo Mozarta – genialnego dziecka – pianisty i kompozytora upłynęło pod znakiem niekończących się tras koncertowych po całej Europie, podczas których zadziwiał swoimi niewiarygodnymi zdolnościami improwizacyjnymi i doskonałą pamięcią muzyczną ówczesną elitę. Lubował się w przeróżnych sztuczkach – popisowym numerem było granie z zakrytymi materiałem dłońmi. Wrzawa wokół postaci Mozarta ustała z chwilą przekroczenia progu dorosłości, a jego nadprzyrodzone zdolności nie były już nigdy tak doceniane. Zdumiewająca była obojętność z jaką traktowano go w rodzinnym Salzburgu – ludzie woleli mieć przeciętnego kompozytora, aniżeli twórczego geniusza! Konserwatywni Wiedeńczycy także nie byli zachwyceni faktem poruszenia tematu ich skłonności do miłosnych intryg, ośmieszonych w operze Wesele Figara. Poczucie wyobcowania stało się pod koniec krótkiego życia artysty nie do zniesienia. Nie jestem w stanie opisać swoich uczuć¸ pisał do żony Konstancji, poczucia pustki, która napawa mnie przerażeniem – rodzaju nigdy nie zaspokojonej tęsknoty. Mozart zmarł w ubóstwie, w wieku zaledwie 35 lat. Pozostawił po sobie ponad 600 kompozycji, do dziś niezwykle popularnych. Z mozartowskiego źródła wypłynęła niewyobrażalna ilość muzycznych pomysłów, pisał wielki amerykański kompozytor Aaron Copland, w których potrafił wyrazić muzykę z ogromną spontanicznością, wyrafinowaniem i trafnością, co nie udało się nikomu innemu. Niektórzy mogliby z tym dyskutować.

O utworach:

Nieprawdopodobna wręcz płodność muzyczna Mozarta nawet dziś wzbudza ogromny podziw. Komponowanie było dla niego tak naturalne jak oddychanie. Nie dość, że pomysły przychodziły do niego w najmniej oczekiwanym momencie, to na dodatek były to utwory w pełni skończone. Nawet podczas spotkań towarzyskich jego umysł pracował na najwyższych obrotach, wymyślając melodię, harmonię i strukturę utworu. Znana jest historia skomponowania przez niego tria klarnetowego podczas gry w kręgle. Nie dziwi więc fakt, że mało kto mógł za nim nadążyć: Mozart wpędzał słuchaczy w totalne osłupienie, przedstawiając jedną przepiękną melodię za drugą – powiedział kompozytor Carl Ditters von Dittersdorf. Wyliczono, że Mozart komponował muzykę szybciej, niż jakikolwiek kopista był w stanie ją przepisać. W ciągu ponad 30-letniego życia (komponować zaczął w wieku 5 lat) spod jego pióra wyszły: 24 opery, 19 mszy, 27 koncertów fortepianowych, 24 koncerty na różne inne instrumenty, ponad 60 symfonii, 23 kwartety smyczkowe, 36 sonat skrzypcowych, 18 sonat fortepianowych... Utwory Mozarta nie są jednoznaczne, co jest ich ogromnym plusem. Niektóre melodie mogą się nawet wydawać banalne. Jednakże wypełnione harmonią, emocjami i barwami zmieniają swoje oblicze. Dla wielu pozostaje on największym kompozytorem wszechczasów. Mozart skomponował około 18 mszy, zbudowanych wg tradycyjnego, chrześcijańskiego porządku: Kyrie, Gloria, Credo, Sanctus i Agnus Dei oraz jedno Requiem, będące ostatnim, nieukończonym utworem kompozytora. Połowa z nich określana jest mianem missa brevis, co oznacza, że dłuższy tekst Glorii i Credo nie był podzielony na osobne muzyczne sekcje. Na tej płycie znajdują się dwie najbardziej popularne: Msza „Koronacyjna” KV 317 z 1779 roku oraz Wielka Msza c-moll KV 427, pisana w latach 1782-1783. Msza „Koronacyjna” – odświętna w charakterze, zwarta formalnie, poważna i wspaniale brzmiąca była ogromnym krokiem naprzód w sakralnej twórczości Mozarta.Tytuł „Koronacyjna” został nadany przez samego Mozarta. Inaczej niż w przypadku „Wielkiej” Mszy c-moll, której przydomek pojawił się po to, aby odróżnić ją od innej – wcześniejszej i krótszej mszy, utrzymanej w tej samej tonacji – o numerze KV 139. Przez lata przypuszczano, że została ona skomponowana na uroczystość koronacji cudownego obrazu Matki Boskiej w odpustowej miejscowości niedaleko Salzburga – Maria-Plain, do której przybywało wielu pielgrzymów z modlitwami o cudowne uzdrowienie. Ostatnie badania wykazały jednak, że powiększenie skali i uwypuklenie orkiestracji mogło wynikać z faktu, że była ona przeznaczona do wykonania w ogromnej przestrzeni katedry w Salzburgu. Mozart rozpoczął pracę na swoją „Wielką” Mszą trzy lata później, w lipcu 1782 roku – mieszkał jprzyrzeczenie, że skomponuje mszę, kiedy Konstancja zgodzi się zostać jego żoną. Ukończone zostały jedynie Kyrie, Gloria, Sanctus i Benedictus oraz pierwsze ogniwa w Credo (które zostały w pełni naszkicowane, ale tylko częściowo zorkiestrowane). Można przypuszczać, że Wiedeń Józefa II nie sprzyjał temu gatunkowi, co mogłoby wyjaśniać dlaczego Mozart nigdy nie ukończył swojego dzieła. Z pamiętników kompozytora wiadomo, że całe muzyczne środowisko Salzburga było obecne na premierze, która odbyła się 26 października 1783 roku w Kościele Św. Piotra. Udział w tym wykonaniu wzięła także Konstancja, aczkolwiek nie wiadomo do końca w jakim charakterze. Według siostry Mozarta – Nannerl, przed premierą odbyła się tylko jedna próba. Biorąc to pod uwagę, a także techniczną i muzyczną ekspresję utworu, można sobie tylko wyobrazić jakie wrażenie musiał on zrobić na słuchaczach. Kontemplacyjny charakter Kyrie kontrastuje z monumentalnym, 8-głosowym podwójnym chórem w Qui tollis. Kompletnie odmienne są Gloria i Cum sancto spiritu. Najbardziej zachwycającym jest jednak słoneczny liryzm w Laudamus te, przepiękna, wirtuozowska aria, która być może została skomponowana z myślą o Konstancji.

Wolfgang Amadeus Mozart
Wielka Msza c-moll Msza Koronacyjna
Tracklista:

Wielka Msza c-moll KV 427
1. I Kyrie 6.57
2. II Gloria 2.19
3. Laudamus Te 4.40
4 Gratias 1.12
5. Domine 2.41
6. Qui tollis 4.49
7. Quoniam 3.48
8. Jesu Christe – Cum Sancto 4.25
9. III Credo 3.06
10. Et incarnatus est 7.44
11. IV Sanctus 3.41
12. V Benedictus 5.51
Arleen Auger, I sopran
Lynne Dawson, II sopran
John Mark Ainsley, tenor
David Thomas, bas
Choir of Winchester Cathedral / Winchester College Quiristers
Academy of Ancient Music
Christopher Hogwood
Msza „Koronacyjna” C-dur KV 317
13. I Kyrie 2.41
14. II Gloria 4.36
15. III Credo 6.23
16. IV Sanctus 1.36
17. V Benedictus 3.16
18. VI Agnus Dei 6.10
Emma Kirkby, sopran
Catherine Robbin, alt
Michael George, bas
John Mark Ainsley, tenor
Choir of Winchester Cathedral / Winchester College Quiristers
Academy of Ancient Music
Christopher Hogwood


Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 2017 RMF Classic