Informacje

wróć

Festiwal Transatlantyk - dzień trzeci

2011-08-11 09:40:00

W niedzielę odbyło się kolejne spotkanie z Tomaszem Opasińskim, który tym razem dogłębnie omawiał jeden ze swoich projektów. Był nim plakat, który zrobił dla festiwalu Transatlantyk. Najpierw zobaczyliśmy szkice różnorodnych pomysłów. Wśród nich znalazł się np. statek, który miał w sobie projektor filmowy albo latarnia zbudowana z rąk. Latarnia stała ostatecznie głównym motywem plakatu. Opasiński wyjaśniał znaczenie elementów projektu, jak choćby to, że światło budzi mieszkańców okolicznych domów. Zwracał też uwagę na detale, m.in. megafony znajdujące się u szczytu latarni, które mają związek z tym, że festiwal jest również poświęcony muzyce albo na fakt, że na taśmie oplatającej latarnię znajduje się jej wizerunek. Jest to przenośnia natychmiastowości, jaka obecnie cechuje medium filmowe. W dalszej części prezentacji Opasiński opowiedział o innych projektach i odpowiadał na liczne pytania.

Następną okazją do zapoznania się warsztatem twórcy była prezentacja George'a S. Clintona. Kompozytor przedstawił swoją muzykę m.in. do „Santa Claus 2”, „Speaking of Sex” oraz „Austin Powers i Złoty Członek”, najpierw z fragmentami filmów, a potem z partyturami. Clinton komponując utwory do filmu „...stara się znaleźć taką muzykę, jaką postać obecna na ekranie chciałaby w danej chwili usłyszeć”. Stwierdził też, że wspaniałe w tym rodzaju twórczości jest to, że obraz filmowy może zaprowadzić kompozytora w rejony stylistyczne, w które on sam by się nie zapuścił. Dla Clintona ważne jest by nawiązać emocjonalny kontakt, z tym, co film przedstawia i odpowiedzieć na to przy pomocy dźwięków. Zauważył też, że dźwięki przypominających odgłosy towarzyszące stanom emocjonalnym np. śmiech, czy westchnienie można łatwo imitować muzycznie. Wśród obecnych na spotkaniu wiele osób było zainteresowanych tajnikami metody twórczej, w związku z czym padały także szczegółowe pytania o zabiegi zastosowane podczas orkiestracji, jak i o oprogramowanie używane przez Clintona.

W Instytucie Rozbitek odbyły się warsztaty ze Zbigniewem Rybczyńskim zatytułowane „O filmowaniu muzyki”. Rybczyński opowiedział o swoim dorobku, kładąc nacisk na znaczenie i rewolucyjność formy jaką jest teledysk oraz możliwości, jakie ten sposób współistnienia muzyki i obrazu daje. Przedstawił także swoje najnowsze prace i opowiedział o tworzonym przez siebie Wrocławskim Studiu Technologii Wizualnych przy Wytwórni Filmów Fabularnych. Będzie to najnowocześniejsza tego typu placówka na świecie, gdzie będzie odbywała się produkcja filmowych efektów specjalnych wykorzystujących najnowsze komputerowe techniki realizacyjne obrazów wielowarstwowych, CGI, 3D.

Filmem „Food, INC.” został zainicjowany cykl Kina Kulinarnego, które na Transatlantyku jest obecne dzięki współpracy z Berlinale. W sali Multikina udekorowanej jabłkami zgromadzonych powitał Jan A.P. Kaczmarek, który opowiadając o zamyśle tego cyklu, mówił o tym, że z jedzeniem wiążą się obowiązki i przyjemności, które łączą się ze sobą. Obowiązkiem jest dbanie o środowisko, o jakość żywności, a przyjemnością jest jej spożywanie, rozmawianie i przebywanie w dobrym towarzystwie. Temu właśnie służy Kino Kulinarne, bowiem po seansie widzowie udają się do Hotelu Andersia, gdzie czeka na nich zainspirowana przez film kolacja autorstwa Wojciecha Modesta Amaro. Na pierwsze spotkanie mistrz kuchni zapowiedział: „Kolację inspirowaną tym, co w kuchni polskiej najlepsze.”

Wśród premier pierwszych dni festiwalu znalazły się m.in. nagrodzony na tegorocznym Berlinale Srebrnym Niedźwiedziem „Sen o Afryce”, „Luk's luck”, czy wyróżniona na Tribeca Film Festival „Obca”, jak również „The Bang Bang Club” i „Odległa dzielnica”.