Maciej A. Brzozowski - Italianista z wykształcenia i zamiłowania. Kiedyś tłumacz, teraz szef PR grupy Bauer Media. Zakochany w Sycylii i Kazimierzu (Dolnym). Autor i współautor książek o dobrym wychowaniu, z niechęcią nazywanym przez niego savoir vivre’m czy bon tonem. Lubi rozmawiać, pisać i uczyć, robić rzeczy zakazane przez Mędrców Bon Tonu , a najbardziej rozmawiać z ludźmi, od których ciągle dowiaduje się czegoś nowego.

Przeżuwacze są wśród nas

26 stycznia 2012 (09:41) | Komentarzy: 0

Jest ich dużo, zazwyczaj uaktywniają się w godzinach popołudniowych. Znaki szczególne: błędny wzrok i rytmicznie skacząca szczęka. To oni. Przeżuwacze-higieniści. Nie sposób im się oprzeć.


Żucie gumy to teoretycznie prywatna sprawa każdego żującego, pod warunkiem jednak, że będzie to robił w miarę dyskretnie i nie w sytuacjach wymagających powagi. Spowity w ciemny garnitur biznesmen, rytmicznie ruszający szczęką na ważnej naradzie, nie tylko odwraca naszą uwagę od tematu spotkania, ale i wystawia sobie przy tym nie najlepsze świadectwo. Kandydatka do pracy, którą podejrzewamy o wadę wymowy, też może okazać się ofiarą tej cywlizacyjno-obyczajowej choroby.

Podobno guma do żucia pozwala uniknąć wielu chorób. Mycie zębów i inne zabiegi higieniczne także, ale jakoś nikt do tej pory nie ma odwagi poddawać się im publicznie. Szczytem złego wychowania jest także „dyskretny” sposób pozbywania się gumy, polegający na zawinięciu jej w serwetkę i wrzuceniu do popielniczki, która, co zresztą sugeruje sama nazwa, służy do innych celów.

Żuć czy nie żuć? To już zależy od nas, pamiętajmy tylko, że żuć można także dyskretnie. Co także znakomicie wpływa na postrzeganie nas przez innych.

Redakcja RMF Classic nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmfclassic.pl.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.

Zobacz także inne wpisy:

Komentarze do wpisu "Przeżuwacze są wśród nas" (0):

Dodaj nowy komentarz do wpisu:

»