Maciej A. Brzozowski - Italianista z wykształcenia i zamiłowania. Kiedyś tłumacz, teraz szef PR grupy Bauer Media. Zakochany w Sycylii i Kazimierzu (Dolnym). Autor i współautor książek o dobrym wychowaniu, z niechęcią nazywanym przez niego savoir vivre’m czy bon tonem. Lubi rozmawiać, pisać i uczyć, robić rzeczy zakazane przez Mędrców Bon Tonu , a najbardziej rozmawiać z ludźmi, od których ciągle dowiaduje się czegoś nowego.
Najbrzydsze słowo świata
A właśnie że nie! Nie będzie o TYM słowie. I to nie dlatego, że piszę na stronach RMF Classic. Słowem brzydkim zawsze i wszędzie jest „rewanż”.
Słyszymy je często w życiu prywatnym, w służbowym na szczęście nie występuje. Kojarzy się nam od razu z przymuszeniem, a raczej wymuszeniem, koniecznym zobowiązaniem , jednym słowem z pogwałceniem.Rewanż odbiera nam przyjemność dawania prezentów czy zapraszania gości. Albo ich przyjmowania. I gości i prezentów.
Kiedy z zadowoleniem podejmujemy gości możemy spodziewać się, że przy pożegnaniu padnie słynna kwestia :”to my niedługo się zrewanżujemy”. Albo równie popularne pytanie, towarzyszące przyjmowaniu prezentu: „jak mogę się zrewanżować?”, niezwykle złoszczące darczyńców.
Po co to mówimy? Nie wiem, jeśli naprawdę chcemy podziękować w tej czy innej formie za gościnę czy prezent, wystarczy , jeżeli już, rzucić na odchodnym „niedługo się spotkamy” i finita la commedia. Często zapewnieniom o rewanżu nie towarzyszy żaden ciąg dalszy, mówimy, żeby powiedzieć i już wtedy kompletnie odpływa od nas poczucie winy.
Jaka rada? Mniej mówmy, więcej działajmy. Wtedy nikt nie weźmie nas za złotoustych prostaczków.
Mam nadzieję, że zrewanżują się Państwo licznymi wpisami
Redakcja RMF Classic nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmfclassic.pl.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.
Zobacz także inne wpisy:
- 13 kwi 2012• Stolica wrogiem narodu?
- 23 mar 2012• Połówki, ale dwóch różnych jabłek
- 14 lut 2012• Widmo na (tym samym) bankiecie
mam wrażenie, że to słowo odchodzące jednak.... i zwyczaj odchodzący też
Słowo tak brzydkie... Mechanizm działania tak brzydki... Zwyczaj tak brzydki i gołosłowny... Skojarzenia tak przykre... Wszystko ""tak dalece tak...'' że proszę Cię Maćku o wybaczenie, ale na ten akurat temat nie chce mi się pisać... BŁEEEE...


Komentarze do wpisu "Najbrzydsze słowo świata" (2):