Joanna Nojszewska - Matka, żona, dziennikarka. Szefowa działu kultury w magazynie Twój Styl. Z wykształcenia - lingwistka (stosowana!), z zamiłowania - frankofilka. Ze sportów najbardziej lubi czytanie. Po godzinach gra w amatorskim teatrze i udaje, że śpiewa w chórze dziennikarek. Od lat uważa się za poczciwinę.

Nerwica bilbordowa

22 grudnia 2011 (09:21) | Komentarzy: 12

Co dzień, po drodze do pracy - odruchowo - czytam wszystkie bilbordy ustawione wzdłuż ulicy. Nie chcę, ale czytam. Takie natręctwo. I ostatnio czuję się z nimi bardzo niekomfortowo. Bo na Święta wszystkie coś mi NAKAZUJĄ.

Daj się zaskoczyć magii tych Świąt - mówi mi wyłaniając się zza drzew operator telefonii. Poczuj magię tych Świąt - zachęca wiadomo kto. Tuż za skrzyżowaniem kolejne polecenie. Obsyp bliskich prezentami - rozkazuje bilbord reklamujący centrum handlowe. Ale rozkazuje tylko przez chwilę. Bo oto zza niego już następny woła czcionką nie znoszącą sprzeciwu: podaruj bliskim radość. Tak ordynuje pobliska apteka. Do tego jeszcze gwiazdkowa reklama kawy, która każe mi w czymś tam się rozsmakować. Na baczność, teraz, jeszcze przed Świętami!

Kiedy już mój umęczony wzrok pada na nos, pojawia się - jak wisienka na torcie - gigantyczny plakat na bloku - "Leć z xxx do Ameryki Południowej" i cena - jedyne 3 tysiące z groszami. Reklama linii lotniczych...

Stop. Po pierwsze - jak kupię to wszystko, co każą na innych bilbordach, to zostaną mi już tylko te grosze, bez trzech tysięcy. Po drugie, Święta w Polsce chcę, żadnych wyjazdów po Amerykach. Po trzecie - nie lubię, jak coś mi się (za mocno) narzuca.

Życzę więc Szanownym Czytelnikom i Słuchaczom, aby tych spraw na rozkaz było jak najmniej. Abyśmy częściej chcieli, a rzadziej musieli.

Bożej Iskry i iskry w oku, na Święta i na zawsze.

Redakcja RMF Classic nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmfclassic.pl.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.

Zobacz także inne wpisy:

Komentarze do wpisu "Nerwica bilbordowa" (12):

Oliter
22 grudnia 2011 (14:59)

Chcę życzyć, Pani Joanno, żeby się chciało Pani tak nam życzyć i tak dla nas pisać. Tak ładnie i miło :) Ciepłe myśli przesyłam ..

autorka
22 grudnia 2011 (15:12)

Droga Oliter! A ja życzę Pani dalej tak przenikliwego spojrzenia i dobrego piórka!

maciej
27 grudnia 2011 (16:13)

Droga Sasiadko blogowa, ja wygrywam w kategorii bilboard: na drodze z Krakowa do Piwnicznej powalil mnie napis: "ubojnia drobiu Exodus". wygralem?

autorka
30 grudnia 2011 (11:26)

znakomite, choć wstrzasające. jak filmy Smarzowskiego.

moi
31 grudnia 2011 (18:19)

A ja nie czytam żadnych bi9iboardów i reklam nie słyszę i nie widzę. Pierwsze postrzegam jako zaśmiecanie krajobrazu i nie oglądam i nie czytam, drugie - telewizyjne postrzegam jako denerwujące przerywniki, Na tyle denerwujące, że nawet jeśli nie przełączę kanału, to i tak zakładam blokadę i nie wiem, co reklamują. Strony z reklamami w pismach przerzucam bez zainteresowania, chyba, że trafię na ładne bijou. Śliżyki, to jest to!

autorka
31 grudnia 2011 (18:30)

Hej, moi! Pozazdrościć umiejętności selekcji! Aha, dlaczego na koniec wypowiedzi są - bliskie memu sercu - "śliżyki.??? Znamy się?

moi
31 grudnia 2011 (19:03)

memu sercu też bliskie ... Miło, że nas więcej!

autoressa
1 stycznia 2012 (01:41)

tylko, że u nas fonetycznie "śleżyki"

moi
1 stycznia 2012 (13:01)

Moja babcia mówiła śliżyki. Śleżyki też ładnie. Pani Joasiu, życzę fajnego 2012 rokU - zdrowego, pogodnego, w cieple rodzinnym, z prawdziwymi przyjaciółmi, szklanki zawsze w połowie pełnej i syndromu Polyanny. Lubię Panią czytać, lubię rzucane w tekście perełki - tak trzymać!

autorra
1 stycznia 2012 (18:21)

Świąteczności na cały rok! Niech rośnie w siłę Liga Śli(e)żykowa!

moi
13 stycznia 2012 (23:13)

ŻYCZENIA NOWOROCZNE Panie, połóż zbytkowi granice i pozwól granicom być zbytecznymi. Nie pozwalaj ludziom fałszować pieniędzy, ale i pieniądzom fałszować ludzi. Zabierz żonom ostatnie słowo i przypomnij mężom ich pierwsze. Daruj naszym przyjaciołom więcej prawdy, a prawdzie więcej przyjaciół. Polepszaj urzędników, przedsiębiorców i robotników, którzy są czynni, ale nie dobroczynni. Daj rządzącym lepszą polszczyznę, a Polsce lepszy rząd. Panie, spraw, abyśmy wszyscy dostali się do nieba, Ale nie zaraz! (Życzenia Noworoczne z 1883 roku)

autorra
17 stycznia 2012 (22:08)

;-) zawsze, jak to słyszę lub czytam, to zastanawiam się, dlaczego żonom ostatnie słowo zabierać?

Dodaj nowy komentarz do wpisu:

»