Agnieszka Laskowska - Zakochana w wielkim mieście mama, żona, dziennikarka. Czasem zdradza Warszawę dla innych metropolii, codziennie ucieka do swojego domu pod lasem, by następnego dnia na nowo odkrywać uroki zatłoczonej stolicy. Gdyby nie pracowała w mediach prowadziłaby sklep z czekoladą. Oczywiście, w samym środku wielkiego miasta.
Wrona superman
W naszym wielkim mieście, które niejedno już widziało nawet największym twardzielom popłynęły kilka dni temu łzy. Byłam w newsroomie Polsatu, gdy dotarła do nas wiadomość, że Boeing krąży nad Warszawą, bo ma kłopoty z lądowaniem.
Z prędkością światła zaczęły zapadać decyzje o wysłaniu ekip na lotnisko, gdy raptem zatrzymaliśmy się w tej na pozór tylko chaotycznej zawodowej krzątaninie. – Leci, to on – krzyknął ktoś i zobaczyliśmy za oknami dziwnie nisko przelatujący samolot. Cisza w newsroomie była tak wielka, że prawie słyszeliśmy huk silników. A może tylko tak nam się wydawało…Potem przez kilka godzin czekałam na pasażerów na lotnisku, rozmawiałam z nimi, widziałam łzy i radość. Zaskoczyli mnie wszyscy niezwykłym – w takich okolicznościach – spokojem. Mówili, że na pokładzie nie było paniki, histerii. Dzień później zobaczyłam kapitana Tadeusza Wronę – skromny, pogodny, doświadczony mężczyzna. I od razu zrozumiałam jego pasażerów – musieli czuć, że w tych dramatycznych chwilach są w naprawdę dobrych rękach.
– Wylądowaliśmy jak płatek róży na ziemi – mówiła potem Magda Steczkowska, która była na pokładzie.
Kapitana Wronę pokochaliśmy od razu i bezwarunkowo. Za opanowanie, profesjonalizm a do tego wszystkiego za skromność. Ten twardziel, który bezpiecznie posadził na płycie wielką maszynę bez podwozia ze spokojem przekonywał nas podczas konferencji prasowej, że to samo zrobiłby każdy inny pilot. I tylko raz wyraźnie zadrżała mu ze wzruszenia broda – gdy opowiadał o kolegach z F-16. Dwa wojskowe samoloty przyleciały w kilkanaście minut z podłódzkiej bazy w Łasku, zawisły w powietrzu obok Boeinga a ich piloci na własne oczy sprawdzili, w jakim stanie jest podwozie pasażerskiej maszyny. Nic więcej nie mogli zrobić, ale przekazane przez nich informacje były kluczowe przy podejmowaniu kolejnych decyzji.
Kapitan Wrona odwiedza teraz kolejne redakcje i mówi, że stres dopiero zaczyna go dopadać.Objawia się dotkliwym brakiem snu. – Jestem zmęczony, a nie mogę zasnąć – relacjonował dziś w telewizji.
Spokojnych snów, Panie Kapitanie!
Redakcja RMF Classic nie ponosi odpowiedzialności za treść, formę i zawartość blogów w portalu www.rmfclassic.pl.
Prezentowanych wypowiedzi nie należy identyfikować z linią programową Redakcji.
Zobacz także inne wpisy:
- 23 sty 2012• Być jak Kasia Tusk
- 9 lis 2011• Witajcie w kabarecie!
- 14 paź 2011• Dobra rada od Diany
No nie często cały świat komentuje pozytywnie coś o Polsce. Słowa uznania Panie Kapitanie.
jest 22:10, 05.11.2011, przed chwilą usłyszałam zapowiedz Pani prowadzącej \\\\\\\" koncert skrzypcowy\\\\\\\" czy nie powinno być \\\\\\\" skrzypkowy\\\\\\\"? pozdrawiam ulubioną stację Mirka
Poetycki hołd dla kapitana TADEUSZA WRONY, który odkrył światu, to co w nim najlepsze, najcenniejsze... przykład dla młodych, aby nie byli '' Pokoleniem bez skrzydeł'' Boski... Boski...Mężczyzno... Tyś stworzony z natury miłości i słów Tyś ''Któż jak Bóg'' Otrzymujesz zadanie-wyzwanie Odnajdujesz w sobie spokój Który siłę i potęgę ...rodzi Dla ludzi wiarę, nadzieję i miłość Boski...Boski...Mężczyzno Ty masz moc, siłę,precyzję Orłów...sokołów... Tyś jest z niebios, Tyś z Archaniołów. Boski...Boski...Mężczyzno Do celu...poprowadziłeś Bez kół, metalowego ptaka Na ziemi-betonie posadziłeś Tyś jeden...niemoc pokonał Boski...kapitan Tadeusz Wrona Niedokonanego...dokonał...na Ziemi , nie na wodzie Niedokonanego ... dokonał Boski...Boski...Mężczyzno Współtworzysz życie,śmierć-byt Tyś mocarzem, Tyś prorodzinny Ty wierzysz,kochasz,odpowiadasz I nie czujesz za wszystko się winny. Boski Polak
Super informative wrtniig; keep it up.
UevP5Z aieeueyqcblq
YcK6nX elrlfzdauelb


Komentarze do wpisu "Wrona superman" (6):